Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

[-]
Tags
adwokat do rozwodu i alimentów warszawa

Adwokat do rozwodu i alimentów Warszawa
#1
Witam serdecznie
Potrzebuje porady w kwestii rozwodu oraz namiarów na dobrego adwokata z Warszawy (takiego który ma niskie ceny).Mąż nie wyraża dobrowolnie zgody na rozwód.Liczyłam na rozwód za porozumieniem stron,ale tutaj nie ma chęci zgody ze strony męża,więc ostatecznie zdecydowałam o rozwodzie bez orzekania o winie.
Przed ślubem miałam mieszkanie odziedziczone po zmarłej mamie,rodzice byli po rozwodzie,a z ojcem nie utrzymuję kontaktu.Wychowała mnie babcia (dziadkownie już nie żyją od 3 lat),babcia też po ślubie dołożyła mi pieniędzy i zamieniłam to mieszkanie po zmarłej mamie na większe.Notarialnie ja jestem właścicielem a mąż współwłaścicielem (ja go kazałam dopisać Pani notariusz przy zapisywaniu aktu).
Małżeństwem jesteśmy od 14 lat,od 6-7 lat się nie dogadujemy. Mamy dwoje wspólnych dzieci. Mąż stosował przez te ostatnie 6 lat przemoc, pije (raz mniej raz więcej,aktualnie codziennie piwo,dwa, po alkoholu często bywa agresywny i wtedy dochodziło do przemocy).Była przemoc fizyczna i psychiczna często na oczach niepełnoletnich dzieci. Pisze była,bo już nie ma. Dwa razy zgłosiłam sprawę na Policji (ma założoną niebieską kartę) i przemoc fizyczna się skończyła. Były czaty, romanse przez internet, spanie na podłodze zjego strony. Raz uciekłam z dziećmi w nocy. Nie żadko spałam w samochodzie, raz na balkonie, raz na podłodze w pokoju u dzieci. Była ingerencja MOPSu. Nie robiłam z tym nic bo byłam bez pracy przez 4-5 lat kiedy to się działo, zdana na siebie i bez perspektyw. Obecnie pracuję od roku, nie sypiamy ze sobą od 2 m-cy, oddzielne pieniądze mamy od jesieni ubiegłego roku. Mąż nie chce płacić rachunków (ja płacę czynsz,on kredyt 470pln, prąd,gaz co dwa miesiące)i to bez przerwy wygaduje, ja robię zakupy, jedzenie, chemia, ja daję dzieciom pieniądze na wycieczki ze szkoły, bilety do kina,ja ładuję starszej córce telefon. Mąż robi zakupy tylko kiedy zostawię mu listę zakupów. Kiedy idę do niego po pieniądze na ubrania dla dzieci czy buty to mówi że mam swoje. Zjada to co ja ugotuję. Prezenty na urodziny kupuję dzieciom ja (starszemu dziecku komórkę teraz młodszemu używany rower),mąż nawet do tego się nie dołoży. Pomału nie mam za co żyć. Ja zarabiam 1500,a mąż 3500pln netto.
Proszę mi powiedzieć czy w takiej sytuacji jak opisałam mogę ubiegać się o alimenty i czy dobrze zrobię po tym wszystkim co działo się przez ostatnie 6-7lat w naszym małżeństwie jeśli sama wniosę pozew o rozwód bez orzekania o winie czy lepiej wziąć adwokata??
Dodam,że mąż na żaden rozwód się nie godzi, twierdzi że mnie kocha, że możemy się dogadać. Owszem próbowaliśmy parokrotnie ale sprawa zaognia się jeszcze bardziej.
Będę wdzięczna za pomoc
Sylwia
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości